piątek, 26 czerwca 2015

Lawendowy zawrót głowy

Moje pierwsze kroki z decoupage, to lawendowe pudełeczko na biżuterię, które powstało z drewnianej herbaciarki. Jest to prezent (już z zeszłego roku) na Dzień Matki, dla mojej mamy i bardzo jej się spodobał.

A do tego wszystkiego natchnęła mnie kremowa serwetka z koszykiem pełnym pachnącej lawendy.


Pudełeczko najpierw pomalowałam na kolor fioletowy. Aby uzyskać efekt "Zadrapań" odpowiednie krawędzie przetarto świeczką. Następnie pomalowałam pudełeczko kremową farbą, aby pasowało do tła serwetki, a brzegi przetarłam papierem ściernym, co zaowocowało powstaniem fioletowych zadrapań. 


Następnie przykleiłam serwetkę na wierzch, a napis znajdujący się na niej na przednią ściankę. Dodatkowo wykorzystałam motyw z innej serwetki, co widać na poniższym zdjęciu.


Jako, że wieko przyozdobiłam na bogato, w środku ograniczyłam się i pomalowałam całe wnętrze na fioletowo.


Parę miesięcy później do zestawu prezentowego (tym razem z okazji urodziny mojej Mamy) dołączyła butelka. Przy pomocy kremowej i fioletowej farby Pentart butelka została odpowiednio pomalowana. Tych samych farb użyłam do pomalowania pudełeczka. Przy pomocy kleju do decoupage przykleiłam pokazaną wcześniej serwetkę.


 A efekt końcowy można zobaczyć na poniższym zdjęciu ;)


Życzę miłego oglądania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz